Regionalny transport zasługuje na order

Kilka dni temu, okazało się że dopadł mnie problem. Nic nadzwyczajnego jak się okazało,musiałem, jakoś dosłać w dość odległe miejsce pewną całkiem pokaźną palemkę.
Rosła przez lata biedactwo w przedwojennej willi stryja, dostawała przymało słońca ale zrobiła pożytek z możliwości i urosła na okazałe parę metrów.

Niewiele ponad niż zwykłe nieduże parę. Z rozmaitych racji musiałem przewieźć ją do nieznanego mi miasta i zaraz na starcie zamanifestował się dylemat. Palma była przeciwna peregrynacji transportem osobowym,rozumiałem ją bardzo dobrze,wymiary miała zanadto wybujałe,musiałem znaleźć adekwatny transport. W pierwszej chwili wpadłem w histerię, transport analizowałem to jakowyś horror.

Wykłócanie się z pracownikami o totalnie każdą rzecz,obniżanie wysokości faktury i inne cymesy.
W dodatku wuj mieszkał w obcym mi mieście i fachowców transportowców absolutnie nie znałem.
Z pomocą przyszedł mi internet. Po wstukaniu wyrazu transport otrzymałem aż tyle odpowiedzi,że zdołałbym dostarczyć carską armię do Patagonii a nie pojedynczą palmę biedulkę od wujka.
Pojawił się w tej historii postęp kolosalny. Zamówiony transport nie stworzył w ogóle najmniejszych kłopotów,pracownicy wnieśli palemkę, zatroszczyli się o nią jak o własne ukochane dziecko. Gdy kiedyś będę palemką ,również chcę mieć tak transport.

Felieton napisany na bazie tego artykułu.